Dzieci tułacze

29 grudnia

Photo by Usamah Khan on Unsplash

Znów zatoczyliśmy pełne koło. Wróciliśmy do punktu wyjścia – wejścia. Za chwilę wystartujemy ponownie. Dwa jednakowe położenia naszej planety na orbicie. Odstęp czasu, którego granice z jakiegoś powodu są dla nas tak istotne, określa nasz życiowy rytm. Sam moment przed powrotem zmusza do refleksji i podsumowań minionej podróży. Czy wszystko przebiegło zgodnie z planem? Co się zmieniło, kiedy nas tutaj nie było? Jak to nie było?
Cały czas przecież jesteśmy. W ruchu, trwamy. Cyklicznie wracamy do miejsc, których czas nie pozwala zachować w niezmienionej formie. Coś nam umyka. Wyślizguje się w ostatniej chwili, zawsze dając złudną nadzieję posiadania. Posiadania czego? Władzy nad czasem, który określa przestrzeń wokół. Nigdy się nie zatrzymamy. Wieczni tułacze bytu. Nie będzie żadnego powrotu. Nie było nawet początku. Tak naprawdę błądzimy, jak dzieci we mgle. Nigdy nie osiądziemy, nie napijemy się ciepłej herbaty. Nikt nie poklepie nas po ramieniu i nie powie – Dobrze się spisałeś! Nie poczujemy ulgi. Nie będzie napisów końcowych. 

***

Wspaniale jest czuć ten ruch. Wszystko jest świeże. Żadna nowa teraźniejszość nie jest powtórzona. Każdy oddech jest tym pierwszym, jedynym. Żaden inny w innym się nie powtórzy. Leżysz obok i rozumiesz tak niewiele. Chcesz jedynie, żeby było ci wygodnie i ciepło. Tak łatwo Cię zranić. Każde życie jest tyle warte. Tyle, co nic. Dmuchnięcie w kark.*

***

Są takie momenty, kiedy ogrom wszystkiego mnie fascynuje. Fascynuje i podnieca. Tak, w sposób fizyczny również. Pytasz jak to możliwe? Nie jestem w stanie Ci odpowiedzieć. Mogę jedynie próbować określić, co wtedy czuję. Czuję nie – ciało. Czuję nieskończoność. Tyle że to nie jest czucie. Czucie ma swoje granice. Tutaj nie ma granic. Nie ma określeń. Jak w takim razie opisać coś wyzbywając się określeń? Musisz sam to poczuć. Jest ogrom i pustka. Jest ekscytacja bytu i żądza ciała. Nie postrzegam wtedy rzeczy materialnych. Nie zrozum mnie tylko źle. Widzę wszystko, co mnie otacza, ale nie w formie materialnej. Nic nie jest osobne i samotne. Nic nie ma sensu i wszystko ma sens. Jesteśmy w pułapce. Pozostawieni sami sobie.

 
Photo by naomi tamar on Unsplash


* Widmopis David Mitchell


You Might Also Like

0 comments

Popularne

Obserwatorzy

Translate

Subscribe