Wybierając inny sposób życia: „Ostatni pustelnik. 27 lat samotności z wyboru.” Michael Finkel

24 sierpnia

Christopher Knight, bohater reportażu Michaela Finkel'a, do czasu aresztowania w roku 2013, żył samotnie w lasach nieopodal jeziora North Pond, w stanie Maine, na północnym wschodzie Stanów Zjednoczonych. Pomimo zamieszkania w pobliżu siedzib ludzkich, przez 27 lat udało mu się pozostać niezauważonym. Co więcej, wybór odpowiedniej kryjówki na obozowisko oraz umiejętność poruszania się w lesie bez zostawiania jakichkolwiek śladów, pozwoliły mu stać się legendą - człowiekiem, który przez wiele lat pozostał nieuchwytny dla miejscowych władz. Po niefortunnym incydencie, który poskutkował pozbawieniem wolności, Christopher de facto przestał być już pustelnikiem. W rzeczywistości jednak jego umysł nadal bronił się przed otwarciem na świat i podzieleniem się choćby skrawkiem swoich myśli.


Pisanie tekstu o Ostatnim pustelniku postanowiłam odłożyć na czas po wyjeździe w góry. Takie miejsca zawsze sprzyjają uporządkowaniu myśli i małej kontemplacji w obliczu dzikiej przyrody (na tyle o ile szlaki turystyczne bywają oczywiście dzikie). Czy po powrocie w jakiś sposób zmieniły się moje odczucia w stosunku do reportażu i życia samego pustelnika'? Czy historia Christophera Knight'a stała się mniej wyidealizowana i inspirująca? Czy w ogóle można nazwać inspirującą historię o człowieku, który postanowił żyć samotnie przez 27 lat, a który mimo to nie potrafił sam zdobyć pożywienia, i za jedyny sposób jej pozyskiwania uznał okradanie domków letniskowych? Historia oraz motywy 'ostatniego pustelnika' nadal pozostają nie do końca wyjaśnioną i zrozumianą zagadką.

O Christopherze wiadomo niewiele. Zarówno pustelnik, jak i jego rodzina unikali rozmów o tym, co się wydarzyło? Co zatem skłoniło młodego Christophera do odrzucenia dotychczasowego życia? Na to pytanie, odpowiedź stara się znaleźć Michael Finkel, reporter, który jako jeden z niewielu miał okazję rozmawiać z pustelnikiem i któremu udało się nawiązać z nim nić porozumienia.

Możliwe, że Knight naprawdę uważał siebie za jedną z nielicznych ostatnich osób zdrowych na umyśle. Nie rozumiał, że akceptuje się podejście, by najlepszy czas życia spędzać w boksie, przez wiele godzin dziennie siedząc przed komputerem za pieniądze, a relaks pod namiotem w lesie uznaje się za dziwactwo. Obserwowanie drzew to lenistwo; ścinanie ich – dobry interes. Czym zajmował się Knight? Po prostu żył dla życia. - fragment tekstu

Reportaż Amerykańskiego dziennikarza napisany jest w formie literackiej, a początkowe rozdziały mają cechy dobrej sensacji. Formą przypomina nieco biografię Billy'ego Milligan'a - "Człowiek o 24 twarzach". Opisane przez Finkela wydarzenia trzymają w napięciu i nie pozwalają na odłożenie książki po zakończeniu któregokolwiek z rozdziałów. Każdy z nich zasiewa w czytelniku ziarno ciekawości. Finkel, jako jeden z niewielu, miał okazję korespondować z Christopherem i nieco bliżej poznać jego historię. Staje się przez to wiarygodny opisując wydarzenia rozgrywające się w ciagu tylu lat. Być może on jeden poznał pustelnika na tyle dobrze, aby przedstawić jego historię szerszemu gronu czytelników.



Autor Ostatniego pustelnika stara się przedstawić nie tylko zaistniałe wydarzenia, ale usiłuje również zrozumieć ich przyczyny. W książce Finkel'a znajdziemy dużo odniesień do znanych pustelników, a także opisy i charakterystykę ludzi, którzy zdecydowali się żyć z dala od społeczeństwa. Na stronach swojej książki autor dzieli samotników na grupy różniące się między sobą motywem, który doprowadził ich do rezygnacji z przyjętego schematu życia, a także podejmuje próbę zaklasyfikowania do którejś z nich pustelnika, o którym pisze. Podczas czytania możemy natknąć się na opinie innych pustelników o Christopherze, które są...zaskakująco negatywne.

Knight upierał się, że jego ucieczki nie można interpretować jako krytyki współczesnego życia. „Nie oceniałem świadomie społeczeństwa ani siebie. Po prostu wybrałem inną drogę”. - fragment tekstu
 
Po lekturze książek takich jak ta zawsze nasuwa mi się mnóstwo refleksji. Nie trudno zauważyć, że tym razem znalazły one swoje odzwierciedlenie w pytaniach zawartych w powyższym poście. Myślą, która zawsze wraca, i która była obecna również podczas czytania tego reportażu, jest przekonanie, że niebywale trudno jest nam zrozumieć tych, którzy postanowili żyć inaczej, często poza utartym szlakiem, którym podąża większości społeczeństwa. Wierzę jednak, że historie ludzi, którzy zdecydowali się wieść życie pustelników, będą nam przypominać i uświadamiać, że nasz sposób życia nie jest tym jedynym, słusznym i niezmiennym.


You Might Also Like

0 comments

Popularne

Obserwatorzy

Translate

Subscribe