Ponadczasowość myśli: „Rozmyślania" Marek Aureliusz

12 lutego



Myśląc o przodkach żyjących wieki temu, zawsze towarzyszy mi przekonanie o ich całkowitej odrębności. Oczywiście, tak jak my, dążyli oni do szczęścia i próbowali je odnaleźć w podobnych miejscach i emocjach. Jednak dawna kultura oraz formy językowe, w moim odczuciu, pogłębiają iluzoryczną przepaść, jaka dzieli nas od ludzi żyjących setki lat temu. Ale czy na pewno tak jest? Czy aż tak wiele nas różni, a niewiele łączy?

Być może takie myślenie spowodowane jest intensywnym rozwojem cywilizacyjnym ostatnich dziesięcioleci i poczuciem dzięki niemu, wyjątkowości i złudnej wyższości naszego pokolenia. Umiejętność zbudowania statku kosmicznego, spacer po Księżycu czy możliwość wyręczenia się w codziennych czynnościach przedmiotami, których działanie nie do końca rozumiemy wcale nie czyni nas bardziej oświeconymi. Wręcz przeciwnie.

Poczucie tej, nie do końca przeze mnie zrozumiałej, odrębności towarzyszyło mi aż do momentu zetknięcia się ze zbiorem zapisków filozofa, który zasiadał na tronie. Bo tym właśnie są „Rozmyślania” Marka Aureliusza. Pomimo niemal dwóch tysięcy lat dzielących czasy, w których przyszło nam żyć, nie czułam podczas czytania zapisków cesarza, tej czasowej rozpiętości. Zadziwiające jest, jak bardzo sposób postrzegania świata, myśli oraz intencje ludzi pozostają niezmienione od zamierzchłych czasów.  



„Rozmyślania” stanowią swoisty dialog cesarza z samym sobą, zbiór myśli i porad, pomagających w prowadzeniu szczęśliwego życia w zgodzie z naturą oraz własną osobą. Nie do końca znana jest przyczyna powstania zapisków, czas oraz osoba odpowiedzialna za ich opracowanie. Sama książka w obecnej postaci składa się z niecałych stu stron podzielonych na dwanaście ksiąg. Każda z nich to zbiór wypunktowanych sentencji, które w większości stanowią wskazówki do prowadzenia prawego życia. Filozofia Marka Aureliusza opiera się na założeniach stoików, jednak nie wnosi do filozofii nowych doktryn. Rozmyślania cesarza jedynie opierają się na jej założeniach, które stanowią punkt wyjściowy do moralnej kontemplacji.

Lekturze "Rozmyślań", od samego początku, towarzyszy spokój. Wszystkie myśli cesarza wydają się być poukładane i dojrzałe. Jego zapiski stanowią spójny obraz świata stoików. Wewnętrzna harmonia zawarta między wierszami z łatwością oddziałuje na czytelnika, który podczas lektury zdaje się osiągać stan ducha bliski autorowi.

Czytając niektóre fragmenty książki, wyczuwalne staje się ich podobieństwo do filozofii buddyzmu. Wspólnym mianownikiem obu filozofii jest sposób postrzegania otaczającego nas świata. Zarówno buddyzm, jak i filozofia cesarza, określa świat mianem umysłu. Wszystko, co obserwujemy dookoła jest jego wyobrażeniem, i jedynie myśl nadaje wydarzeniom cechy pozytywne, bądź negatywne. Marek Aureliusz ogromną wagę przykłada również do spójności świata. Uważa, że wszystko łączy się ze sobą tworząc wszechnaturę. Naszym zadaniem jest żyć z nią w zgodzie oraz jak najlepiej starać się ją zrozumieć.

Po przeczytaniu „Rozmyślań” zdałam sobie sprawę, jak bliskie nam poglądy cesarza oraz myśli w nich zawarte. Ich podobieństwo oraz możliwość zastosowania jego filozofii w życiu każdego człowieka, nawet setki lat po śmierci cesarza, stanowią o jej nieprzemijalności i trwałości. Choć kultura i lata zdają się dzielić nas od naszych przodków, to myśli człowieka, niezależnie od czasów w jakich przyszło mu żyć, pozostają niezmienione. Sam Marek Aureliusz pisze o tym w ten sposób:
 
Jeśli ci się coś nie podoba, toś zapomniał o tym, że wszystko dzieje się w myśl wszechnatury, i o tym, że błąd jest obcy, a oprócz tego i o tym, że wszystko to, co się dzieje, tak samo zawsze się działo, dziać będzie i dzisiaj wszędzie się dzieje. I o tym, jak wielkie jest pokrewieństwo człowieka z całym rodzajem ludzkim. Nie jest to bowiem wspólność krwi lub nasienia, ale umysłu. (...)

You Might Also Like

0 comments

Popularne

Obserwatorzy

Translate

Subscribe