Ten pierwszy

08 lutego


Wydawałoby się, że coraz częstsze spędzanie czasu w social mediach i obnażanie tam życia prywatnego sprawi, że dzielenie się osobistymi przeżyciami i opiniami w sieci nie będzie tak tremujące. W końcu zawsze można pisać o tym wszystkim anonimowo (plus nie jest się wystawionym na spojrzenia innych kiedy próbuje się dobrać odpowiednie słowa, a ostatecznie i tak wychodzi z tego jeden wielki, niezrozumiały bełkot). Nic bardziej mylnego! W końcu samej przyszło mi się o tym przekonać. No ale spróbujmy.

Zakładając Bookulele kierowałam się dwoma rzeczami, bez których nie wyobrażam sobie szczęśliwego życia – książkami oraz ukulele (tak, to taka mała gitarka, ale nie próbujcie używać tego określenia przy pasjonatach tego instrumentu, ostrzegam!). Nie lubię niczego w życiu planować, dlatego nie próbuję nawet określić czym Bookulele będzie. Na pewno będzie oscylować między dwoma tytułowymi zamiłowaniami, chociaż nie chciałabym wyłącznie na nich poprzestać. Muszę przyznać, że sama jestem ciekawa kierunku, w którym ten projekt będzie się rozwijać.



 
Przed napisaniem tego pierwszego, dosyć długo myślałam w jaki sposób się przedstawić. Bo tak na początek radzili zrobić. Po wielu nieudanych próbach zagarnięcia myśli i wciśnięcia siebie w jakiś schematyczny woreczek, postanowiłam... po prostu tego nie robić. Jestem przekonana, że na to jacy jesteśmy, bardziej niż własne przeświadczenie o sobie, mają wpływ nasze myśli, motywy i działania. W taki właśnie sposób chcę dać się poznać. Krok po kroku, bez uprzedzeń. A więc do usłyszenia hmm... przeczytania niebawem!

You Might Also Like

0 comments

Popularne

Obserwatorzy

Translate

Subscribe