Ten o książkach

09 lutego



Chociaż dzisiaj nie wyobrażam sobie spędzania czasu bez swoich ulubionych bohaterów czy ich twórców i z trudem udaje się odciągnąć mnie od witryny księgarni koło której akurat przechodzę, to prawdę mówiąc nie zawsze tak było. Istnieje dosyć długi okres, w którym ani trochę do książek mnie nie ciągnęło. Zapewne tak jak większości uczniów. Sądzę, że brak zainteresowania literaturą w tym wieku wynikał jedynie z obligatoryjności czytania narzuconych książek (Przecież nikt nie będzie nam mówił co mamy robić!). 

Na szczęście wszystko kiedyś się kończy. A gdy coś się kończy, coś nowego się zaczyna. I tak też się stało, jakieś siedem lat temu. Wraz z nowym początkiem, wolnym od obowiązku, odkryłam, że mając tylko jedno życie, można tak na prawdę przeżyć je wiele razy, niekoniecznie zmieniając swoje otoczenie (To nie był jeszcze okres zafascynowania buddyzmem, więc nie o reinkarnację tutaj chodzi). Książki! No tak! Przecież czytając wczuwamy się w postać i chodzimy jej ścieżkami. Przyjmujemy inny punkt widzenia czy inny sposób postrzegania świata. A to jest tak ważne – nie ograniczać się wyłącznie do własnych przekonań i poglądów, bo nigdy nie mamy pewności co czai się za rogiem.




Jeśli miałabym określić książki, które najlepiej zadomowiły się w mojej biblioteczce, zdecydowanie nie będą to same nowości. Znacznie częściej sięgam do literatury nadszarpniętej zębem czasu, która dzięki ponadczasowości poruszanych tematów potrafi idealnie wpasować się w rzeczywistość każdego pokolenia. Lubię, gdy w wybieranych przeze mnie książkach poruszana jest kwestia moralności. Lubię, kiedy autor prowokuje czytelnika i zmusza do przyjęcia odrębnego punktu widzenia. Lubię, kiedy akcja książki rozgrywa się w czasach niewolnictwa i wielkiego kryzysu na południu Stanów Zjednoczonych. Lubię świat stworzony przez Johna Steinbecka i J.R.R. Tolkiena. Jeszcze bardziej lubię ten stworzony przez Philipa Rotha i Davida Mitchella. Upodobałam sobie również egzystencjalistów, w szczególności Jeana Paula Sartre. Lubię czasem poznawać świat nie wychodząc z domu.

Jest jeszcze całe mnóstwo książek, których nie miałam okazji poznać. Z tej przytłaczającej ilości rodzą się irracjonalne lęki - a co jeśli nie starczy mi na to wszystko czasu?! Próbując do tego nie dopuścić, staram się wybierać, przynajmniej na razie, najbardziej wartościowe pozycje. I czytać. Więcej czytać.

You Might Also Like

0 comments

Popularne

Obserwatorzy

Translate

Subscribe